Chyba nie muszę Wam przedstawiać żadnej paletki Sleeka, bo z tego co zauważyłam jest w tej społeczności wiele sleeko-maniaczek. ;) Jednakże jako, że sama do nich należę chyba grzechem byłoby nie wystawić tu jakieś recenzyjki na temat tych oto paletek. ;)
Na pierwszy ogień rzucam paletę Caribbean Curacao.
A oto ona:
Paletka zafascynowała mnie swoimi cudownymi kolorami, które są bardzo żywe. Kojarzy mi się ona z latem, wakacjami i dużą ilością słońca. Podoba mi się bardzo to, że kolory zostały nazwane, jako nazwy drinków, dzięki temu moja wyobraźnia wybiega jeszcze dalej - na złocistą plażę, gdzie można się napić różnych kolorowych drinków z ozdobą w postaci parasolki. ;)
Kolory:
1. Tequila sunrise - odcień perłowy, pomarańczowy, mocno napigmentowany.
2. Martini - odcień perłowy, biały, bardzo dobra pigmentacja, świetnie nadaje się do rozświetlenia spojrzenia.
3. Blue hawaiian - odcień matowy, lekko przygaszony turkus, średnia pigmentacja.
4. Bloody mary - odcień matowy, czerwony, pigmentacja nie najgorsza, choć liczyłam na trochę mocniejszą czerwień.
5. Screwdriver - odcień matowy, żółty, dobra pigmentacja.
6. Green iguana - odcień perłowy, zieleń, bardzo dobra pigmentacja.
7. Apres midori - odcień matowy z delikatnymi drobinkami, trawiasta zieleń, pigmentacja średnia.
8. Blue lagoon - odcień matowy, intensywnie błękitny, świetna pigmentacja.
9. Purple haze - odcień matowy, ciemny fiolet, mocna pigmentacja.
10. Green martini - odcień perłowy z drobinkami, oliwkowa zieleń, mocno napigmentowany.
11. Singapore sling - odcień połyskujący, intensywny róż, nawet dobrze napigmentowany.
12. Espresso martini - odcień matowy, czarny, świetna pigmentacja, nadaje się do robienia kresek.
Jeżeli chodzi o jakość kolorów, to mają one bardzo dobrą pigmentacje... może niektóre odcienie troszeczkę odstają od reszty, ale i tak są jak dla mnie dobre. Niektóre kolorki lekko się osypują, szczególnie te perłowe, ale można sobie z tym poradzić. ;)
Kolory świetne nadają się do makijaży wieczorowych/imprezowych. No chyba, że ktoś lubi kolorowe makijaże na co dzień to też się świetnie sprawdzi. ;)
Cienie świetnie trzymają się na powiece... wiadomo, najlepiej z bazą pod cienie. Najdłużej trzymałam je 16 godzin i kolory były praktycznie w nie naruszonym stanie, więc byłam w szoku.
Opakowanie jest solidne, dobrze się prezentuje, w środku jest dość duże lusterko,
A oto dwa makijaże, które natchniona ostatnimi słonecznymi i cieplejszymi dniami wykonałam tą właśnie paletą:
Od razu mówię - nie jestem mistrzynią makijaży. ;D

