sobota, 16 marca 2013

Puder sypki - KOBO Professional, Translucent Loose Powder


Opis producenta:
Formuła anti - shine nadaje matowe, transparentne wykończenie makijażu. Aktywne składniki absorbują wydzielanie sebum na wiele godzin. Polecany do cery tłustej oraz makijazu scenicznego. Puder doskonale utrwala każdy rodzaj makijażu.

Pojemność:
8g

Cena:
ok. 23 zł aczkolwiek kupiłam go ostatnio w Naturze w promocyjnej cenie za 11zł



Opakowanie:
Prosty i estetyczny słoiczek z odkręcaną pokrywką. Jest dość szeroki i praktyczny z siteczkiem w środku. 
Nie widać tego na zdjęciach, bo to nowy słoiczek, ale mając wcześniejszy, napisy się szybko ścierały.


Zapach:
Bardzo delikatny i nie przeszkadzający.


Efekty:
Mam do niego bardzo mieszane uczucia. Podczas aplikacji strasznie się pyli. Trzeba uważać, aby nie nałożyć go na pędzel zbyt dużo, bo efekt nie jest wtedy zbyt dobry. Kolor pudru to lekko brudna biel. Na początku bałam się nałożyć go na twarz, bo byłam pewna, że całkowicie po nim zbledne, szczególnie, że już wystarczająco blada jestem. Jednak nie ma takiej tragedi. Puder wtapia się w skórę tworząc się PRAWIE transparentny, bo jednak minimalnie ją wybiela. Efekt wybielenia jest jednak minimalny. Nie zapycha porów. Świetnie matuje, choć wiadomo po paru godzinkach trzeba przypudrować nosek ponownie. :)
Ogólnie da się z nim żyć, tylko nie należy przesadzać z ilością nakładanego pudru. :)



19 komentarzy:

  1. miałam podobny z Sephory i naprawdę świetnie utrwalał makijaż

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też też całkiem nieźle go utrwala. :)

      Usuń
  2. Prezentuje się ciekawie,ja mam podobny z Biochemii Urody i jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szukam dobrego matu, ale jeśli ten choć troszkę "wybiela" to podziękuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie każdemu służy nawet lekkie wybielanie. :)

      Usuń
  4. o, chciałam go ostatnio kupić nawet :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakbym miała kupować wybrałabym Inglota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, inglot troszeczkę lepszy jest, ale przy takiej promocji bardziej opłacało się Kobo zakupić

      Usuń
  6. Kojarzy mi się z pudrem bambusowym, który daje chyba taki sam efekt. Mnie takie minimalne wybielanie nie przeszkadza, bo daj porcelanowy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, ale jak ktoś już sam w sobie jest blady, to już inna sprawa.

      Usuń
  7. Jak dla mnie wygrywam INGLOT, ten jakoś średnio przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam, ale gdzieś mi zaginął.. koniecznie musze go znaleźć ..:)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam go kupić,ale w końcu trafiłam do Hebe i i tam go nie było... skusiłam się na Catrice...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam, ale może kiedyś kupię :P

    OdpowiedzUsuń
  11. nie używałam, szkoda że tak mocno pyli ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio, używam tylko produktów transparentnych;) Może kiedyś i ten wypróbuję :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja często nakładam puder w pośpiechu, więc odpada- o kontrolowaniu nie ma mowy. Póki co jestem wierna swojemu Manhattanowi, z którym nigdy nie udało mi się przesadzić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy go nie miałam. Ja obecnie używam transparentnego pudru prasowanego z Essence i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń